ZAMKI W POLSCE - ZNANE I NIEZNANE ∙ ARCHITEKTURA OBRONNA W OPISACH I FOTOGRAFII ORAZ CIEKAWOSTKI
 
 
Czwartek, 9 września 2010
 
   STRONA GŁÓWNA   


  Ciekawostki

◄ Powrót
Zamek za 24 miliony złotych

Burmistrz Gniewu wystawił na sprzedaż średniowieczny krzyżacki zamek. - To skandal. Wojewoda powinien natychmiast zatrzymać ten przetarg - twierdzi Tomasz Korzeniowski z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.
Ogłoszenia o przetargu na sprzedaż zamku w Gniewie właśnie ukazały się w prasie. Rozstrzygnięcie - 23 października. O planach transakcji pisaliśmy w "Gazecie" już w ub. roku, ale wtedy cena nie była jeszcze znana. Miasto oszacowało, że zamek jest wart 41 mln zł, ale jest gotowe pozbyć się go za 24 mln. - Ustawa o zabytkach pozwala na obniżenie ceny o połowę - mówi burmistrz Bogdan Badziong. - Nabywca musi jednak wykazać, że dysponuje co najmniej 64 mln zł. Bo w umowie postawimy mu warunek: ma przeznaczyć 40 mln na generalny remont. Władze Gniewu chcą, aby nowy właściciel urządził w zamku hotel dla co najmniej 300 gości, z nowoczesnymi salami konferencyjnymi. Potencjalny kupiec już jest - to Grupa Polmlek, jedna z największych firm rynku mleczarskiego w Polsce. A przetarg to efekt jej pytania, czy zabytek jest na sprzedaż.
Wybudowany na przełomie XIII i XIV w. zamek jest najpotężniejszą twierdzą zakonu krzyżackiego na lewym brzegu Wisły. Od wieków jest symbolem miasta. W ostatnich latach Gniew zasłynął w Polsce dzięki organizowanym tu turniejom rycerskim. Dlatego przetarg budzi kontrowersje. - To jeden z najcenniejszych pomorskich zabytków, europejskie dziedzictwo - oburza się Tomasz Korzeniowski, prezes gdańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. - Ten zamek z publicznych pieniędzy remontowano przez ostatnie dziesięciolecia. Wcale nie wymaga pilnej interwencji, jego stan jest całkiem dobry. Zasadnicza kwestia to remont dachu, kosztujący kilka milionów złotych. Miasto mogło się postarać o te pieniądze w Ministerstwie Kultury lub wystąpić o unijne fundusze. Nie zrobiło tego. Pozbywa się zamku, by łatać budżet.
Miłośnicy zabytków obawiają się też, że po sprzedaży z zamku zniknie muzeum archeologiczne i turnieje rycerskie. - Nic z tych rzeczy - uspokaja Badziong. - Muzeum i bractwo rycerskie pozostaną razem z pracownikami. Hotel zajmie tylko część zamku, po to właśnie, aby goście turniejów mieli gdzie nocować. Staraliśmy się o pieniądze na remont, ale nawet gdybyśmy je dostali, musielibyśmy mieć miliony na wkład własny. Tymczasem budżet gminy to tylko 30 mln, które i tak nie wystarczają na najpilniejsze potrzeby mieszkańców.
Co na to wojewoda pomorski Roman Zaborowski? Na razie nie chce sprzedaży komentować. Czeka na oficjalny protest Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

© 2000 - 2010 RoKaDo   zamkiobronne.pl EnglishStory.pl     EDUVIANET.PL