Początki przyzamkowej winnicy sięgają połowy XIX wieku, istniała jeszcze przed II wojną światową. Pomysł jej rekonstrukcji pojawił się niedawno. - To będzie powrót do tradycji tego miejsca - zapowiada Paweł Wieczorek, wiceprezes Stowarzyszenia Winiarzy. Na początek inicjatorzy musieli oczyścić zamkową skarpę. - Strasznie zarosła, więc najpierw trzeba wszystko wykarczować. Nie jest to łatwe, bo zbocze strome, a to uniemożliwia użycie mechanicznego sprzętu - mówi Wieczorek.
Pod krzakami znaleziono przedwojenne winorośla. Udało się je rozmnożyć, dlatego w nowej winnicy będą te same odmiany krzewów, które rosły tu 60 lat temu - dodaje winiarz Maciej Mickiewicz.
Winorośle zostaną posadzone najprawdopodobniej na wiosnę 2011 r. - Pierwszych zbiorów można się spodziewać najwcześniej za trzy lata - tłumaczy Paweł Wieczorek.
Projekt winnicy ma nawiązywać do rozplanowania jej przedwojennej poprzedniczki. Przedsięwzięcie ma służyć głównie celom edukacyjnym - m.in. przedstawieniu historii uprawy winorośli na tym terenie. - Mamy jednak także zamiary komercyjne - przyznaje Maciej Mickiewicz. - Myślę, że możliwość serwowania wina z własnej winnicy będzie dla zwiedzających zamek kolejną, cenną atrakcją tego miejsca - zaznacza.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
| © 2000 - 2010 RoKaDo zamkiobronne.pl | EnglishStory.pl EDUVIANET.PL |