Z wcześniejszych wykopalisk wiedzieliśmy, że prawdopodobnie od końca XIII wieku, aż do XVIII wieku w głębi parku stał zamek. Teraz mamy tego namacalny dowód - cieszy się z odkrycia Sławomir Kulpa, archeolog i dyrektor muzeum miejskiego.
Archeolodzy już wcześniej mieli nadzieję, że podczas robót związanych z kładzeniem rur ciepłowniczych znajdą w ziemi ciekawe zabytki i nie zawiedli się.
Mamy kilkaset fragmentów naczyń, kości, a nawet starych kafli z dawnych pieców. Są zniszczone, ale wiele można z nich odczytać. Można je datować na okres od końca XVI po połowę XVIII wieku. Wkrótce zostaną poddane szczegółowej analizie. Wtedy będziemy mogli powiedzieć więcej o życiu dawnych mieszkańców wodzisławskiego zamku - dodaje Kulpa.
Odkryte fragmenty fundamentów już jednak pozwalają na wiele stwierdzeń. Wiadomo na przykład, że posadowione były głębiej niż piwnice obecnego pałacu. Miały ponad trzy metry głębokości i rozciągały się na obszarze dzisiejszego parkingu przed Urzędem Stanu Cywilnego, aż do muszli koncertowej w dolnej części parku.
To był zapewne zespół budowli, który powstawał w co najmniej kilku etapach. Najstarsza część powstała w XIII wieku na widocznym jeszcze kopcu i jego najbliższym obrębie. W XVI wieku rezydencja była otoczona fosą i składała się z kilku budowli, o czym świadczyć może zachowany inwentarz, przechowywany w archiwum w Opawie z 1584 roku - opowiada Sławomir Kulpa.
Wykopaliska w Wodzisławiu Śląskim są prowadzone przez ekipę archeologów ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. Pracami kieruje Adrian Podgórski. Ich odkrycia, a także zakupione niedawno przez muzeum bezcenne dokumenty panów wodzisławskiego zamku, pozwolą znacznie lepiej poznać historię i rangę tego obiektu.
Źródło: Dziennik Zachodni
| © 2000 - 2010 RoKaDo zamkiobronne.pl | EnglishStory.pl EDUVIANET.PL |