ZAMKI W POLSCE - ZNANE I NIEZNANE ∙ ARCHITEKTURA OBRONNA W OPISACH I FOTOGRAFII ORAZ CIEKAWOSTKI
 
 
Wtorek, 7 lutego 2012
 
   STRONA GŁÓWNA   


  Ciekawostki

◄ Powrót
Nie będzie fety z okazji 600-lecia zamku w Grabinach-Zameczku. Obiekt niszczeje i zamienia się w stertę gruzu.

W najgorszym stanie jest jego północna część, gdzie zawaliły się dach i stropy. Niewiele też zostało z dawnych murów obronnych. Ratunkiem dla zabytku byłby remont, tyle że nie wiadomo, kto ma go przeprowadzić. Wciąż toczy się bowiem spór sądowy pomiędzy władzami gminy Suchy Dąb a obecnym właścicielem obiektu.
- Właściciel obiecywał wyremontowanie zamku i utrzymanie jego historycznego charakteru - zapewnia Sławomir Kaźmierski, wójt Suchego Dębu. - Ponieważ tego nie zrobił, skierowaliśmy sprawę do sądu o odzyskanie obiektu.
Według wójta, kiedy zamek był sprzedawany, nabywca deklarował, że przeznaczy go na cele turystyczne. Szybko jednak poniechał prac. Po pięciu latach radni gminy Suchy Dąb zaczęli się niecierpliwić stanem zabytku. Ich zdaniem właściciel nie gwarantował odnowienia obiektu. Rozprawy i odwołania od wyroku ciągną się już ponad 10 lat. Zdaniem władz gminy w najbliższym czasie odrzucony zostanie wniosek właściciela o kasację i to pozwoli na wyczyszczenie sprawy. Czy tak będzie?
- Odwołuję się od wyroku, bo jestem pewny wygrania tej sprawy - komentuje całą sytuację Kazimierz Szmelter, pełnomocnik właścicieli zamku w Grabinach-Zameczku. - Włożyliśmy w ten obiekt niemałe pieniądze i liczymy na zyski w przyszłości. Żeby zadowolić wojewódzkiego konserwatora zabytków, opracowaliśmy kilka koncepcji archeologicznych. Kupiliśmy materiały i wyremontowaliśmy dach, na który potem przewróciło się drzewo podczas wichury. Mieliśmy kłopot z lokatorami. Nie byli oni zainteresowani wyprowadzeniem się z naszej własności. Od kilku lat sprawa jest w sądzie, więc nie możemy inwestować, bo jeśli gmina wygra, nikt nam nie odda nawet złotówki. Nieraz zwracałem się do władz gminy o wsparcie naszej inwestycji, dla obopólnej korzyści. Niestety, bez odzewu. Pomimo tych argumentów samorządowcy nie tracą rezonu, choć jednocześnie mają świadomość, że czas działa na niekorzyść zamku.
- Z każdym dniem pogarsza się stan zabytku, który jest ważny nie tylko dla naszej gminy - alarmuje wójt Kaźmierczak. - Jeszcze nie jest za późno i zamek można odbudować wraz z murami obronnymi. Mam nadzieję na rychłe zakończenie spraw sądowych z korzyścią dla zabytku i miłośników historii.
Wójt zapowiada, że w przypadku ostatecznego zwycięstwa pomoże w doprowadzeniu obiektu do porządku.
- Chciałbym wydzierżawić go na przykład na okres 30 lat i pomóc właścicielowi w uzyskaniu pieniędzy na remont z funduszy Unii Europejskiej oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - mówi Kaźmierczak. - O przeznaczeniu obiektu zadecyduje dzierżawca. Liczę, że chętnych do odbudowania zamku nie zabraknie.
Dla wójta Kaźmierskiego to sprawa poniekąd osobista.
- Pierwszy raz podziwiałem zamek w latach 70., gdy jako dziesięciolatek przyjechałem rowerem do Grabin-Zameczku - wspomina. - Już wtedy zabytek był bardzo zaniedbany, ale urzekł mnie. Spodobał mi się park pełen starych drzew oraz wody Kłodawy przepływające rurociągiem pod Motławą do młyna. Fragmenty murów obronnych robiły wrażenie. Dziś niewiele z tego wszystkiego zostało.
W 1989 r. obiekt sprzedano jednemu właścicielowi zamek oraz młyn i tereny leżące wokół. Gmina Suchy Dąb domaga się tylko unieważnienia aktu notarialnego na zamek i grunty z nim związane.
- Młyn nas nie interesuje, bo nie jest zabytkiem - podkreśla wójt. - Chcemy skupić się na cennym dla nas zamku. Może być dobrze
Marcin Tymiński, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków - Wierzę, że zabytek zostanie odnowiony, chociaż dziś jest w naprawdę opłakanym stanie.
Pozostałości zamku krzyżackiego w Grabinach-Zameczku mają ogromną wartość historyczną. Niewiele tego rodzaju średniowiecznych obiektów dotrwało do naszych czasów, szczególnie na Żuławach. Najlepiej byłoby, gdyby rozstrzygnięcia sądowe zapadły jak najszybciej, bo to w obecnej sytuacji jedyny ratunek dla zamku. Dopóki bowiem trwa postępowanie, dotyczące praw własności, środki z funduszy Unii Europejskiej i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pozostają niedostępne. Gdy prawa własności staną się przejrzyste, odbudowa zamku będzie bardziej realna.

Źródło: Dziennik Bałtycki

© 2000 - 2010 RoKaDo   zamkiobronne.pl EnglishStory.pl     EDUVIANET.PL