Most prowadzący z barbakanu przez fosę to dokładna rekonstrukcja tego, który był tu prawie trzy wieki temu. Wykonany został z pewnymi ustępstwami wobec współczesnych wymogów prawa budowlanego. - Najważniejsze, że mechanizm jest dokładnie taki sam jak wtedy. Wszystko działa na zasadzie przeciwwagi - tłumaczy Artur Rok, historyk z Izby Tradycji i Kultury Dawnej w Siewierzu mianowany burgrabią zamku.
Po jednej stronie bramy jest ruchomy pomost, po drugiej - kamienny walec i konstrukcja z belek z zamocowanymi łańcuchami, którą przy zamykaniu mostu ściąga się w dół. Most, dzięki któremu, żeby dostać się do zamku, nie trzeba się już wspinać po stromym zboczu, kosztował 600 tys. zł. Ma skłonić turystów do odwiedzenia XIV-wiecznej warowni, która popadła w ruinę w XIX wieku i jeszcze kilka lat temu stała zamknięta na głucho.
To dopiero początek prac mających zrobić z zamku atrakcję. Udało się już zbudować platformę widokową na wieży, przeprowadzić renowację części murów i wybrukować dziedziniec. Przez wprawione w bruk szyby można oglądać zachowane fragmenty wieży z XIV wieku. Całość prac kosztowała 2 mln zł. Środki pochodziły z kasy Siewierza, powiatu będzińskiego, wojewódzkiego konserwatora zabytków i dotacji unijnej.
Kolejne prace już w przyszłym roku. Na remont czeka reszta murów. Ich najniższa część zostanie zaadaptowana na niewielką scenę. Zamek będzie oświetlony. Wokół zamku mają powstać: skatepark, boiska, ścieżki rowerowe i kładka dla pieszych. Trzeba będzie na to wydać ponad 3,5 mln zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
| © 2000 - 2010 RoKaDo zamkiobronne.pl | EnglishStory.pl EDUVIANET.PL |